Łukasz Chmielniak

adwokat

Posiadam bogate, ponad dwunastoletnie doświadczenie
jako obrońca w skomplikowanych
i wieloaspektowych sprawach karnych gospodarczych oraz karnych skarbowych. W wielu z nich krzyżowały się materie prawa gospodarczego, cywilnego, podatkowego, a także prawa karnego...
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

W środę prowadziłem szkolenie w Warszawie, którego tematem była ochrona menedżerów przed odpowiedzialnością karną związaną z wykonywanymi funkcjami. Podczas szkolenia padło wiele ciekawych pytań. Uczestnicy szkolenia pytali między innymi o to, czy podjęcie przez radę nadzorczą uchwały zezwalającej zarządowi na dokonanie czynności zwalnia członków zarządu z odpowiedzialności karnej za przestępstwo nadużycia zaufania. 

Jedna z uczestniczek szkolenia wyraziła wątpliwość co do zasadności karania członków zarządu, którzy przed podjęciem decyzji upewnili się, że organ sprawujący nadzór nad działalnością spółki zapoznał się z istotą planowanej transakcji, ocenił ryzyka z nią związane i w końcu „dał zielone światło” na podjęcie konkretnych działań.

Poruszone zagadnienie ma znaczący wymiar praktyczny dlatego chciałem się nim z Tobą podzielić na moim blogu.

Sprawa związana z uzyskaniem zgód korporacyjnych na podjęcie czynności, które następnie kwalifikowane są jako nadużycie zaufania ma dość złożony charakter. Pełnej odpowiedzi na tak postawione pytanie należy udzielić mając na uwadze nie tylko odpowiedzialność członków zarządu, którzy uzyskawszy zgodę na podjęcie pewnych czynności dokonują ich, ale także mając na uwadze ewentualną odpowiedzialność członków organu, który wyraził zgodę na takie czynności.

Jeżeli chodzi o członków zarządu to co do zasady uzyskanie zgody od rady nadzorczej na dokonanie konkretnych czynności stanowiących przestępstwo nie stanowi okoliczności uniemożliwiającej pociągnięcie ich do odpowiedzialności karnej. Innymi słowy członkowie zarządu uzyskawszy zgody na podjęcie stosownych działań od rady nadzorczej nie mogą z tej tylko przyczyny  liczyć na bezkarność.

Jak już wspomniałem problem ma jednak nieco szerszy kontekst. Powstaje bowiem pytanie o odpowiedzialność członków rady nadzorczej, która w swojej uchwale wyraziła zgodę na podjęcie przez zarząd spółki przestępczych czynności. Jeżeli bowiem zarząd spółki został pociągnięty do odpowiedzialności karnej to nasuwać się musi pytanie o możliwość pociągnięcia do takiej odpowiedzialność również członków organu, który na taką czynność wyraził zgodę.

Odpowiadając na tę wątpliwość trzeba zaznaczyć, że również członkowie rady nadzorczej wyrażającej zgodę na dokonanie czynności stanowiącej przestępstwo mogą podlegać odpowiedzialności karnej. W takiej sytuacji najbardziej prawdopodobne będzie pociągnięcie ich do odpowiedzialności za pomocnictwo. Muszę jednak dodać, że w zależności od rodzaju uchwały, może to być także odpowiedzialność za podżeganie, czy nawet za tak zwane sprawstwo polecające.

Jak widzisz za przestępstwo nadużycia zaufania mogą odpowiadać nie tylko członkowie zarządu, ale także członkowie rady nadzorczej, którzy wyrazili zgodę na dokonanie przez zarząd stosownych działań. Podjęcie uchwały przez radę nadzorczą nie tylko nie będzie zwalniać członków zarządu z odpowiedzialności karnej, ale może samodzielnie stanowić przestępstwo.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

Już 22 października 2014 roku będę prowadził w Warszawie szkolenie: Ochrona członków organów spółek prawa handlowego oraz innych przedstawicieli kadry kierowniczej przed odpowiedzialnością karną związaną z wykonywanymi funkcjami.

Szkolenie jak zwykle skierowane jest przede wszystkim do osób będących członkami organów w spółkach prawa handlowego, ale również do osób zajmujących inne kierownicze stanowiska w podmiotach gospodarczych, wspólników uprawnionych do reprezentacji spółek osobowych, głównych księgowych, jednoosobowych przedsiębiorców, a także doradców podatkowych oraz prawników zajmujących się obsługą podmiotów gospodarczych.

Szczegóły dotyczące szkolenia znajdziesz klikając tu!

Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam! Gdyby ktoś miał ochotę się ze mną spotkać w Warszawie niezależnie od szkolenia proszę dać znać!

Do zobaczenia!

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

Nowy raport o przestępstwach gospodarczych

Łukasz Chmielniak12 października 20142 komentarze

Mam przyjemność poinformować Was, że właśnie skończyłem składać nasz nowy raport dotyczący przestępczości gospodarczej!

Jeszcze korekta i grafik i oddajemy edycję 2014 w Wasze ręce.

Oddajemy, bo w tym roku raport jest dziełem wspólnym naszych kolegów z renomowanej firmy zajmującej się informatyką śledczą Kroll Ontrack oraz naszym.

Oficjalna prezentacja raportu odbędzie się w Warszawie, na konferencji prasowej, prawdopodobnie 28 października. Datę jeszcze potwierdzę.

Mam nadzieję, że będzie on dla Was interesujący.

Pozdrawiam!

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

Co jest najważniejsze w oszustwie?

Łukasz Chmielniak09 października 20147 komentarzy

Oczywiście tak postawione pytanie odnoszę do kwestii obrony w sprawach karnych, w których został postawiony zarzut oszustwa!

Oszustwo jest jednym z najczęściej popełnianych przestępstw przeciwko mieniu. Statystyki pokazują również, że w takich sprawach znaczna większość wyroków to wyroki skazujące. Trudno oczywiście bez szczegółowej analizy akt odnieść się do tego jaki procent tych wyroków to wyroki prawidłowe, a jaki stanowią wyroki chybione. W moim jednak przekonaniu popełnienie oszustwa tak naprawdę bardzo trudno jest udowodnić.

Dlaczego? Dzieje się tak za sprawą zamiaru.

Oszustwo polega na doprowadzeniu innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie jej w błąd, wyzyskanie jej błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, a to wszystko w celu uzyskania korzyści majątkowej.

Przestępstwo oszustwa można popełnić jedynie z tak zwanym zamiarem bezpośrednim i to kierunkowym. Oznacza to, że aby udowodnić popełnienie oszustwa należy wykazać, że sprawca od samego początku chciał je popełnić i działał w kierunku jego popełnienia. Co więcej sprawca musi swoim zamiarem obejmować zarówno sposób postępowania, jak również jego skutek, to znaczy musi chcieć wprowadzić kogoś w błąd, chcieć żeby ktoś rozporządził niekorzystnie swoim mieniem i w końcu chcieć w związku z tym uzyskać korzyść majątkową.

Weźmy jako przykład niezapłacenie faktury za zakupiony towar. Oszustem będzie sprawca, który nie chcąc zapłacić za zakupiony towar i tym samym chcąc pozyskać go za darmo, wprowadził kontrahenta w błąd co do zamiaru zapłaty i jednocześnie robił wszystko aby kontrahent ten towar mu dostarczył.

Jeżeli, któryś z powyższych elementów nie będzie objęty zamiarem bezpośrednim oszustwo nie zaistnienie. Jeżeli na przykład w momencie podejmowania decyzji o zakupie sprawca dysponował pieniędzmi na zakup towaru i chciał za zakupiony towar zapłacić, ale nie zapłacił za niego z powodu niezależnej od niego okoliczności (np. stracił z jakiś względów płynność finansową) oszustwo nie zaistnieje, a taki sprawca będzie podlegał jedynie odpowiedzialności cywilnej z tytułu niewykonania umowy.

Chciałbym wspomnieć jeszcze o jednej ważnej rzeczy. Zamiar oszustwa musi istnieć już w momencie podejmowania czynności sprawczych. W naszym przypadku sprawca musi więc mieć zamiar oszustwa już w momencie zawierania transakcji. Późniejsze, nawet celowe niezapłacenie faktury nie będzie rodziło, co do zasady, odpowiedzialności karnej za to przestępstwo.

Jak widzisz kwestia zamiaru w przypadku oszustwa jest kluczowa, zatem analiza zamiaru sprawcy to sprawa podstawowa z punktu widzenia przypisania komuś odpowiedzialności karnej za ten typ przestępstwa. Niestety często bywa tak, że zamiar w procesie karnym (najczęściej na etapie postępowania przygotowawczego)  w ogóle nie stanowi przedmiotu zainteresowania organów ścigania, a zarzuty stawiane są bez szczegółowej analizy tegoż. Taki stan rzeczy jest  z gruntu naganny i sprawia, że postępowania karne prowadzone są w sprawach, które powinny być rozstrzygane na drodze cywilnej.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

Po raz kolejny stoczyłem batalię w sądzie o to czy mogę fotografować akta sprawy! Postanowiłem więc podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na ten temat.

Jak zawsze zwróciłem się o udostępnienie mi wglądu do akt sprawy i sporządzenie fotokopii tych akt. Niestety odmówiono mi!

Spieszę wyjaśnić dlaczego.

Sędziowie nie wyrażając zgody na fotografowanie przedstawiają bardzo różne argumenty. Niektórzy stoją na stanowisku, że od każdej fotografii należy uiścić opłatę, inni wskazują, że przepisy nie przewidują możliwości sporządzania fotokopii i po prostu odmawiają prawa do robienia zdjęć aktom sprawy, jeszcze inni pozwalają na sporządzenie fotokopii z akt ale każą za każdym razem występować o odrębną zgodę na fotografowanie wskazując konkretne karty, które zamierzamy sfotografować. Ja spotkałem się z odmową z drugiego z wymienionych przeze mnie powodów. Sędzia stwierdził, że takiej możliwości nie przewiduje żaden przepis prawa i po prostu nie pozwolił mi zrobić zdjęć.

Czy słusznie?

Prawdą jest, że w Kodeksie postępowania karnego nie ma szczególnych regulacji odnoszących się do sporządzania fotokopii z akt sprawy. Moim jednak zdaniem, jeżeli mam prawo wglądu do akt sprawy i sporządzania z nich odpisów (na przykład robienia z nich notatek), to chyba nie powinno budzić najmniejszych wątpliwości, że powinienem mieć również możliwość robienia aktom zdjęć. To przecież też jest jakaś forma „przepisywania” akt. Dla mnie nie ulega także wątpliwości, że jednorazowy wniosek odnoszący się do całości akt powinien absolutnie wystarczyć. Nie sposób przecież za każdym razem występować o zgodę na sfotografowanie poszczególnych kart. W końcu nie mogę zgodzić się ze stanowiskiem, że za zrobione zdjęcia należy płacić. Przede wszystkim w jaki sposób i kto ma weryfikować ile zdjęć zrobiłem, a ponadto opłata za odpis z akt sprawy jest przecież za to, że ktoś dokona ksera konkretnych kart zużywając odpowiednią ilość prądu i papieru. W przypadku kiedy robię zdjęcia takie koszty przecież nie powstają.

Postawa sędziów dziwi mnie również z tego powodu, że już dobrych kilka lat temu Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało do wiadomości Prezesów Sądów Okręgowych oraz do Prokuratorów Okręgowych pismo, z którego wprost wynika, że osoba, która ma na podstawie przepisów prawa dostęp do akt sprawy może swobodnie i darmowo wykonywać zdjęcia tych akt.

Zatem, pamiętajcie jeżeli na podstawie przepisów prawa macie dostęp do akt sprawy, to macie również prawo te akta fotografować!

Skan pisma, o którym pisałem jest dostępny w internecie. Gdybyś chciał je wykorzystać podaję namiary. Jest to pismo z dnia 11 maja 2001r. sygn. DO.I.0133/33/01.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

Kilka wpisów temu pisałem o zmianach w przepisach prawa karnego procesowego w zakresie postępowań w przedmiocie zastosowania lub przedłużenia okresu tymczasowego aresztowania. Z dniem 2 czerwca wraz ze zmianą przepisów zmieniła się bowiem cała filozofia związana z aresztami. Stało się tak dzięki temu, że obecnie prokurator zobowiązany jest udostępnić, wraz z wnioskiem o zastosowanie lub przedłużenie okresu tymczasowego aresztowania, dowody uzasadniające złożony wniosek. W poprzednim stanie prawnym próżno było tego oczekiwać.

Szczerze powiedziawszy miałem pewne obawy, jak zmienione przepisy będą funkcjonowały w praktyce, bo przecież takie nowatorskie zmiany często się „nie przyjmują”.

Chciałem się jednak z Wami podzielić dobrą nowiną! W moim przypadku zmiana zafunkcjonowała bowiem bez zarzutów. Wraz z wpływem wniosku do sądu zostałem poinformowany o możliwości wglądu w akta i to na tydzień przed posiedzeniem. Sprawa wymagała wielkiego zaangażowania, a materiał dowodowy był niezmiernie bogaty, więc spędziłem nad nim kilka dni. Muszę jednak powiedzieć, że komfort pracy jest nieporównywalny z tym, jak miało to miejsce do tej pory. Nareszcie adwokaci mogą przygotować się do posiedzeń aresztowych, co przynajmniej w pewnym stopniu wprowadza element kontradyktoryjności do postępowania przygotowawczego. Z wnioskami prokuratorskimi w końcu można walczyć odnosząc się do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Innymi słowy obrona w sprawach aresztowych staje się mniej iluzoryczna niż była do tej pory.

Zaistniałą zmianę przepisów Kodeksu postępowania karnego muszę więc ocenić w sposób bardzo pozytywny. Mam nadzieję, że dobra praktyka będzie normą i postępowania w innych sprawach nie spowodują zmiany moich spostrzeżeń.

Nie omieszkam wspomnieć, że areszt został uchylony!

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

Z sytuacją, o której dziś napiszę spotkałem się wiele razy dlatego też postanowiłem poświęcić jej kilka słów.

Wygląda ona następująco.

Pracownik otrzymał wypowiedzenie umowy o pracę, został zwolniony z obowiązku jej świadczenia w okresie wypowiedzenia i w związku z tym poproszono go o zwrot wszelkich użytkowanych przez niego urządzeń, między innymi telefonu i laptopa.

Po kilku dniach pracownik zwrócił pracodawcy komputer jednak po jego analizie okazało się, że wszelkie istotne dla pracodawcy dane informatyczne zostały z tego komputera usunięte. Ponieważ zwolniony pracownik pełnił stanowisko kierownicze w firmie, były to dane o kluczowym znaczeniu, co więcej takie, które nie były zapisane na serwerach pracodawcy. Jednym słowem, problem!

Zgłasza się więc do mnie klient-pracodawca i pyta: czy można z tym iść do prokuratora?

Zachowanie pracownika opisane powyżej może wypełniać znamiona czynu zabronionego! Zatem odpowiadając na pytanie – tak, można z tym iść do prokuratora!

Pamiętaj, jeżeli osoba, która nie jest do tego uprawniona, niszczy, usuwa, czy chociażby utrudnia dostęp do Twoich danych informatycznych to popełnia przestępstwo.

Pewnie zadajesz sobie pytanie czym dokładnie są dane informatyczne. Spieszę z wyjaśnieniem. Przez dane informatyczne rozumie się dowolne przedstawienie jakichkolwiek faktów, pojęć, czy informacji  w formie właściwej do przetwarzania w systemie komputerowym, łącznie ze stosownym programem powodującym wykonywanie funkcji przez ten system.

Dodam jednak, że nie tylko usuwanie czy niszczenie dostępu do danych informatycznych jest przestępstwem. Czynem karalnym jest także niszczenie, usuwanie, uszkadzanie istotnej informacji nie zapisanej w systemie informatycznym, ale na każdym innym nośniku – na kartce papieru, na płycie CD, w pamięci USB etc. Zatem także wtedy gdy, ktoś zniszczy istotną informację zapisaną na innym nośniku będzie popełniał czyn zabroniony.

Zgłoszenie się do organów ścigania oczywiście nie przywróci usuniętych informacji dlatego też niezależnie od podjęcia kroków prawnych zawsze sugeruję udanie się do specjalistycznej firmy w celu odzyskania usuniętych danych informatycznych. Takie działania często przynoszą pozytywne rezultaty i pozwalają odtworzyć cenne dla firmy informacje.

Nie zapominaj o tym, że w obecnym świecie informacja ma taką samą wartość – a często znacznie wyższą – jak towar. Jest przedmiotem obrotu, zapewnia wiedzę na temat zdarzeń, faktów, zjawisk. Posiadanie odpowiednich informacji daje pieniądze, dlatego coraz częściej będziemy mieli do czynienia z zamachami na nie. To natomiast powoduje, że ochrona informacji jest obecnie niezmiernie ważna. Warto mieć tego świadomość aby ustrzec się sytuacji, jak ta przeze mnie tutaj opisana.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

Podsłuchy i specjalizacja…

Łukasz Chmielniak19 lipca 2014Komentarze (0)

Ostatnio zostałem poproszony o komentarz dla Gazety Wyborczej dotyczący stosowania podsłuchów w negocjacjach. Jak zawsze chętnie podzieliłem się moim doświadczeniem i powiedziałem słów kilka na temat praktyk z jakimi spotkałem się w mojej działalności prawniczej.

Oprócz mnie komentarza udzielił, między innymi, mecenas Robert Solga, mój kolega, autor bloga „Tajemnica Przedsiębiorstwa” oraz mecenas Wojciech Piłat prowadzący blog „Prawo upadłościowe i naprawcze”. Każdy z nas analizował problem podsłuchów z nieco innej strony. Stało się tak dlatego, że specjalizujemy się w różnych dziedzinach prawa, zwracamy uwagę na różne aspekty tego samego problemu. Nie da się przecież znać na wszystkim, na rynku nie ma już miejsca dla „wszystkowiedzących” prawników, dzisiaj wiedzieć wszystko, to nie wiedzieć nic. Dlatego tak ważna jest obecnie specjalizacja!

Oczywiście powstaje pytanie gdzie szukać specjalisty!

Mam w tym zakresie pewną sugestię!

Właśnie z myślą o osobach poszukujących specjalistycznych porad prawnych powstał Lex Monitor (stworzony przez Rafała Chmielewskiego również absolutnego specjalistę i profesjonalistę w swojej dziedzinie). Jest to portal gdzie znajdziesz ludzi piszących o prawie nie tylko z pasją i ciekawie, ale przede wszystkim mądrze. Tam możesz znaleźć odpowiedź na nurtujące Cię pytania lub po prostu znaleźć prawnika, który udzieli Ci specjalistycznej porady lub poprowadzi sprawę.

Z uwagi na to, że pisze tam wiele osób na pewno znajdziesz dla siebie właściwego doradcę. Może to być Błażej Sarzalski, który pisze o prawie spółek, czy Agnieszka Swaczyna, która z prawa rodzinnego uczyniła swoją specjalizację. Możesz nawet dowiedzieć się wszystkiego o wspólnotach mieszkaniowych, a to za sprawą Natalii Piotrowskiej.

Jeżeli zatem szukasz specjalisty kliknij na Lex Monitor!

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

Prowadzenie spraw o przestępstwa gospodarcze wymaga zarówno od obrońców, jak i od sądów diametralnie innego podejścia niż w przypadku spraw kryminalnych. Powiecie, że to truizm, niestety nie dla wszystkich. Często bowiem zdarza się, że osądzając przestępstwa gospodarcze sądy nie zwracają uwagi na kwestie dla nich charakterystyczne. Jedną z takich kategorii jest ryzyko gospodarcze, które rzadko kiedy w ramach procesu karnego-gospodarczego jest badane.

A przecież dla każdego winno być oczywiste, że menedżerowie podejmują codziennie wiele decyzji – niektóre z nich są trafione, inne błędne. Większość obarczona jest mniejszym lub większym ryzykiem. Obrót gospodarczy jest przecież swego rodzaju grą rynkową i jak w każdej grze wyniki podejmowanych decyzji obarczone są elementem niepewności.

Jak zatem spośród wszystkich decyzji wskazać te, które powinny rodzić odpowiedzialność karną oraz te, z którymi taka odpowiedzialność absolutnie nie może się wiązać?

Odpowiedź na tak ogólnie postawione pytanie nie jest prosta, jeżeli w ogóle możliwa. Menedżerowie nie powinni jednak ponosić odpowiedzialności karnej w przypadku gdy podjęte przez nich decyzje gospodarcze nie przekraczały dopuszczalnego ryzyka gospodarczego. Takie bowiem działania nie mogą być uznane za przestępstwa gospodarcze.

Określenie dopuszczalnego poziomu ryzyka gospodarczego nie jest procesem prostym. Jednakże w wielu sprawach karnych gospodarczych działania określające poziom tego ryzyka winny zostać bezwzględnie podjęte.

W konkretnej sprawie należy więc badać poziom dopuszczalnego ryzyka towarzyszącego działaniom konkretnego menedżera odnosząc ten poziom do poziomu ryzyka towarzyszącego podobnym działaniom wykonywanym w praktyce obrotu. Należy ocenić czy podejmowane przez menedżera działanie stwarzało szanse na osiągnięcie pozytywnych efektów i jakie było prawdopodobieństwo ich osiągnięcia. Wypada też oceniać zachowanie menadżera przez pryzmat celu jaki zamierzał osiągnąć w konkretnej dziedzinie życia gospodarczego, czy taki cel był możliwy do osiągnięcia i jakie było prawdopodobieństwo jego osiągnięcia.

Powyższe wytyczne winny być stosowane w procesach o przestępstwa gospodarcze w celu oceny prawidłowości działania konkretnego menedżera. Pamiętać przy tym należy, że poruszanie się przez biznesmena w ramach dopuszczalnego ryzyka jakie wiąże się z konkretną działalnością nie może skutkować odpowiedzialnością karną za przestępstwo gospodarcze. Nie sposób bowiem oceniać jako przestępstwa każdego błędnego posunięcia. Takowe przecież w praktyce zdarzają się często, nie czynią one jednak z wszystkich osób popełniających błędy przestępców.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

Artykuł o powyższym tytule zaciekawił mnie w piątkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej. Przyznacie, że jest on dość intrygujący i momentalnie pobudza do poszukiwania w pamięci tych wszystkich regulacji prawnych, które przeszkadzają w naszej pracy, irytują, stanowią nieuzasadnione ograniczenia naszych praw, czy też praw naszych klientów.

Do niedawna, gdybym mógł zmienić jeden przepis, na pewno byłby to przepis pozwalający prokuratorowi na odmowę udostępnienia obrońcy akt w zakresie w jakim zawierają dowody powoływane na uzasadnienie wniosku o zastosowanie lub przedłużenie tymczasowego aresztowania. Pisałem o tym przepisie w jednym z ostatnich wpisów na blogu. Ta regulacja mocno ograniczała prawo do obrony, wzmacniając już i tak inkwizycyjny charakter postępowania przygotowawczego. Ponieważ jednak przepis ten z dniem 2 czerwca tego roku uległ oczekiwanej przez wielu prawników zmianie, moje życzenia w zasadzie zostało spełnione!

Obowiązujących nadal przepisów, które bym zmienił jest wiele. Powstaje jednak pytanie czy ich modyfikacja cokolwiek tak naprawdę by dała? Niestety coraz częściej przekonuję się, że dużo większym problemem niż nie do końca właściwe przepisy są ludzie, którzy je interpretują i stosują. Ludzie, którzy bez głębszej refleksji aplikują regulacje prawne do codziennego życia, którzy wykazują się brakiem logiki, nonszalancją lub chęcią „pójścia na skróty”.

Czyż nie na co dzień spotykamy się ze stosowaniem wydobywczych aresztów? Czyż nie spotykamy się z nieprawidłowym protokołowaniem? Czyż nie mamy do czynienia z automatycznym odczytywaniem zeznań świadków, którzy co prawda pamiętają zdarzenie, ale wygodniej jest po prostu odczytać to co już zostało „spójnie” powiedziane w postępowaniu przygotowawczym bez udziału obrońcy?

To tylko kilka przykładów zachowań, które naruszają przepisy procesu karnego i powodują ograniczenia w możliwości dojścia do prawdy. W tych przypadkach przepisy prawa są wystarczająco dobre, wystarczy ich po prostu przestrzegać.

Cóż, wygląda na to, że pisząc zmieniłem trochę pierwotny zamysł wpisu, powrócę zatem do tytułu artykułu z Dziennika Gazety Prawnej i zapytam Ciebie: gdybyś mógł zmienić tylko jeden przepis, który by to był?

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl