Łukasz Chmielniak

adwokat

Posiadam bogate, ponad dwunastoletnie doświadczenie
jako obrońca w skomplikowanych
i wieloaspektowych sprawach karnych gospodarczych oraz karnych skarbowych. W wielu z nich krzyżowały się materie prawa gospodarczego, cywilnego, podatkowego, a także prawa karnego...
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Z prowadzonych badań nad przestępczością gospodarczą wynika, że ta notuje w ostatnich latach tendencję wzrostową. Potwierdzają to nie tylko statystyki, również media coraz częściej donoszą o  nowych przypadkach wykrytych przestępstw gospodarczych. Przestępstwem, które zyskuje mocno na popularności, jest niewątpliwie przestępstwo prania brudnych pieniędzy.

Jak wynika ze sprawozdania Generalnego Inspektora Informacji Finansowej sporządzonego za 2012 rok w tym właśnie roku odkryto nowy obszar związany z praniem brudnych pieniędzy. Jest to obrót wirtualną walutą, czyli tzw. Bitcoins.

Cyfrowa waluta może zostać zapisana na komputerze w formie tzw. pliku portfela lub też może być przechowywana w prowadzonym przez podmioty trzecie zewnętrznym serwisie zajmującym się przechowywaniem takich portfeli. Waluta ta może być przesyłana przez Internet do dowolnego posiadacza  adresu Bitcoin. Takie adresy są całkowicie anonimowe, zatem zarówno gromadzenie pieniędzy, jak również ich transfer, nie pozwalają na uzyskanie jakichkolwiek informacji o podmiotach uczestniczących w transakcjach.

Cyfrową walutą można nie tylko płacić za usługi wirtualne, służy ona również do nabywania dóbr w świecie rzeczywistym. Bitcoins mogą zostać także wymienione na realny pieniądz.

To wszystko sprawia, że obrót Bitcoins stanowi nowe narzędzie służące legalizacji środków finansowych pochodzących z przestępstw.

Jak wynika ze sprawozdania Generalnego Inspektora Informacji Finansowej transakcje dokonywane za pomocą Bitcoins posłużyły na przykład grupom przestępczym do wyprania pieniędzy pochodzących z  handlu narkotykami. Grupy te wynajmowały cyberprzestępców, którzy dokonywali obrotu cyberwalutą na wirtualnych rynkach, a następnie wypłacali w kantorach realne pieniądze .

Lektura sprawozdania pokazuje, jak potężnym narzędziem do popełniania przestępstw gospodarczych mogą stać się nowoczesne technologie, a także uzmysławia,  jakie warunki do rozwoju  przestępczości stwarza  globalny rynek oraz  zacierające się granice. W jednym z ostatnich numerów Polityki przeczytałem, że Pablo Escobar spinał brudne pieniądze uzyskane z handlu narkotykami za pomocą gumek recepturek, wydając na nie nota bene niebagatelną kwotę 2,5 tysiąca dolarów miesięcznie. Przez te dwadzieścia lat świat naprawdę się zmienił…

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

Kruzela Podatkowa, co to takiego?

Łukasz Chmielniak23 maja 20133 komentarze

Karuzele podatkowe nie przestają się kręcić. Informacje o tych formach popełniania przestępstw skarbowych przynoszą raz po raz media. Również w codziennej praktyce zawodowej obserwuję większy napływ spraw tego rodzaju.

Czym zatem jest karuzela podatkowa?

Mechanizm karuzeli podatkowej wykorzystuje przepisy dotyczące wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów. Zgodnie z unijnymi regulacjami przeniesionymi również do polskiego prawa podatkowego, wewnątrzwspólnotowa dostawa towarów jest opodatkowana stawką VAT 0%. Aby to wykorzystać, firmy – słupy dokonują dostaw towarów, nierzadko wyłącznie fikcyjnych, pomiędzy państwami członkowskimi, po czym wykazują na fakturach powrót tych towarów do kraju pochodzenia.

Firma – słup nie odprowadza podatku VAT, a gdy zainteresowanie jej działalnością zaczynają wykazywać organy skarbowe – znika. Tymczasem inne krajowe podmioty w łańcuchu dokonują odliczenia podatku naliczonego. W ten sposób dochodzi do wyłudzenia podatku.

Czy jednak zawsze wszystkie podmioty uczestniczące w karuzeli podatkowej są winne i powinny ponieść konsekwencje karne?

Oczywiście, że nie!

Zdarza się, że niektóre z nich  nieświadomie są wykorzystywane jako fragment łańcucha służącego do dokonywania wyłudzeń. Mimo, że cały proceder dzieje się bez ich wiedzy, to później, w trakcie postępowania przed organami podatkowymi, często są traktowane tak jak firmy – słupy założone wyłącznie w celu dokonywania wyłudzeń. Ich sytuację pogarsza fakt, że swoją działalność prowadzą jawnie, w związku z czym można je łatwo skontrolować. Taki podmiot znacznie łatwiej pociągnąć do odpowiedzialności, niż firmę „znikającą”.

Ponadto organy podatkowe wychodzą z założenia, że przedsiębiorcy powinni sprawdzać swoich kontrahentów i zwracać uwagę, czy ci nie prowadzą działalności przestępczej polegającej na wyłudzaniu podatku, co również  utrudnia obronę w tego typu sprawach. Należy jednak zaznaczyć, że zaprezentowane powyżej podejście organów skarbowych sprzeczne jest z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Z wyroku Trybunału z 21 czerwca 2012 r. (sygn. C-80/11 i C-142/11) wynika bowiem na przykład, że podatnik nie ma obowiązku upewniać się, że jego kontrahent jest podatnikiem i wywiązuje się z obowiązków podatkowych. Trybunał twierdzi również, że nie można odmówić prawa do odliczenia podatku gdy doszło do nieprawidłowości, jeżeli podatnik nie wiedział lub nie mógł wiedzieć, że transakcja wiązała się z przestępstwem.

Jak widać z powyższego, przedsiębiorcy biorący udział w karuzeli podatkowej nie zawsze skazani są na przegranie sprawy, a zaprezentowane powyżej tezy stawiane w orzeczeniach Trybunału Sprawiedliwości mogą posłużyć jako jeden z argumentów w linii obrony .

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

Sprzedam koszty…

Łukasz Chmielniak14 maja 201323 komentarze

W internecie aż roi się od ogłoszeń odnoszących się do „sprzedaży” kosztów podatkowych. Ciekawi jesteście Państwo, co kryje się za tą nietypową działalnością?

Poniżej przedstawiam fragment korespondencji mailowej pomiędzy moim znajomym, a osobą „sprzedającą” koszty podatkowe. Korespondencja jest autentyczna i została sprowokowana przez mojego znajomego na skutek ogłoszenia zamieszczonego w internecie. Z przyczyn oczywistych wykreśliłem dane osobowe rozmówców.  Zapraszam do lektury. Po niej już wszystko będzie jasne.

Szanowni Państwo,

od 2004 r. prowadzimy legalną działalność biznesową w kilku branżach i
na dużą skalę. Dwa lata temu rozszerzyliśmy naszą ofertę o sprzedaż
kosztów. Gwarantujemy profesjonalizm oraz całkowitą dyskrecję. Możemy
zaproponować Państwu i Państwa klientom korzystne warunki współpracy.
Zapraszam do kontaktu.

Z poważaniem
xxx

Na czym polegają te operacje?

yyy

Witam Pana.
Możemy wystawić faktury VAT, których zaksięgowanie pozwoli Panu
obniżyć lub całkowicie zniwelować należności podatkowe.

Z poważaniem

xxx

 A na co mogą być te faktury? I Ile procent Państwo pobierają? I czy w razie kontroli nie będzie problemu?

yyy

 Witam Pana.

Faktury możemy wystawić min. na usługi szkoleniowe, informatyczne,
doradcze, reklamowe i księgowe oraz na sprzęt komputerowy, elektronikę
przemysłową oraz paliwo. Prowizja wynosi od 10% do 16% kwoty netto,
zależnie od wartości zamówienia. Przy dużych kwotach warunki są
negocjowane indywidualnie. Czas realizacji zamówienia to jeden dzień.

 z poważaniem

xxx

Byłbym zainteresowany takimi usługami ale jakie jest ryzyko, że w razie kontroli krzyżowej okaże się że tych towarów czy usług nie było?

yyy

 Witam Pana.

Ryzyka nie ma. Faktury są księgowane przez wystawców, więc ewentualna
kontrola krzyżowa nie wykryje nieprawidłowości. Tak, możemy jeszcze
w
ystawić faktury z datą 2012 r. Na jakie towary lub usługi i na jaką
kwotę potrzebuje Pan faktur?

Z poważaniem

xxx

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

We wrześniu i listopadzie ubiegłego roku opublikowałem dwa wpisy odnoszące się do wiarygodności naocznych świadków przestępstw. Wskazywałem w nich jak banalne czynniki mogą zniekształcić pamięć świadka i jego zdolność do prawidłowego przekazywania zapamiętanych zdarzeń oraz wskazywałem na konieczność ostrożnej oceny takich zeznań przy ustalaniu w oparciu o nie stanów faktycznych spraw. Niestety, w polskich sądach karnych świadkowie traktowani są jako pierwszorzędne źródła dowodowe. Zdarza się, że  pytani są oni nie tylko o  zdarzenia, które zaobserwowali, ale na przykład w sprawach karnych gospodarczych, również o treść stosunków prawnych, jakie łączyły przedsiębiorców, czy też o obowiązujący w danym okresie stan prawny [sic!]. W oparciu o zeznania świadków wydaje się wyroki, traktując je jako podstawowy dowód w sprawie. W moim przekonaniu jest to błąd i to błąd poważny. Tym bardziej z zadowoleniem przeczytałem artykuł „Psycholog w postępowaniu karnym” opublikowany w 16 numerze „Na wokandzie”. Co prawda autor artykułu jest Sędzią Sądu Apelacyjnego w Debrecen, jednakże sam fakt, że artykuł ów został przełożony na język polski i opublikowany w polskim periodyku oznacza – mam nadzieję – że ów temat zostanie dostrzeżony i przez polskich sędziów.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

Czy publikować wyroki?

Łukasz Chmielniak23 kwietnia 2013Komentarze (0)

Na dzisiejszej rozprawie, występując jako oskarżyciel posiłkowy, wniosłem o orzeczenie środka karnego w postaci podania wyroku do publicznej wiadomości. Mam świadomość, że sądy rzadko ów środek w praktyce orzekają, jednakże w sprawie, w której występowałem,  wniosek mój był szczególnie uzasadniony.

Sąd, pomimo wydania wyroku skazującego, nie orzekł jednak wnioskowanego przeze mnie środka.

Nie ukrywam, że zaskoczyło mnie przede wszystkim uzasadnienie tej decyzji. Otóż, jak argumentował przewodniczący, w zasadzie wiele przemawiało za opublikowaniem wyroku, jednakże decydując o jego niepublikowaniu sąd miał na względzie  kary orzeczone w sprawie (które nie należały do surowych). Zdaniem sądu opublikowanie wyroku, w którym wymierzono niesurowe kary  stanowić by mogło bowiem zachętę dla potencjalnych przestępców do popełniania podobnych czynów!

Przyznacie Państwo, że jest to dość niespotykana argumentacja…

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

We wczorajszych porannych wiadomościach w radiu usłyszałem o kolejnym przypadku bezzasadnego tymczasowego aresztowania w sprawie karnej gospodarczej – tzw. „szczecińskiej aferze korupcyjnej”.  Z wiadomości tych wynikało, że zastosowany przez sąd rejonowy areszt tymczasowy wobec szczecińskich biznesmenów został uchylony przez rozpoznający zażalenie sąd okręgowy. Ów sąd nie tylko areszt uchylił, ale jeszcze dość ostro skrytykował bezprawne działanie sądu pierwszej instancji. Z wypowiedzi obrońcy jednego z podejrzanych wynikało między innymi, że sąd nie udostępnił obronie przed posiedzeniem aresztowym materiałów postępowania zawierających dowody, które świadczyły o prawdopodobieństwie popełnienia przestępstw, przez co obrona  pozbawiona została możliwości należytego przygotowania się do sprawy.

Jako adwokat oceniam postępowanie sądu pierwszej instancji jednoznacznie negatywnie. Niestety nie jest ono wyjątkiem, a raczej regułą. Po pierwsze bowiem decyzje o tymczasowym areszcie zapadają bez wymaganej refleksji, niejako z automatu. Po drugie nagminne jest, że sądy stosujące areszty nie zezwalają obrońcom na zapoznanie się z aktami sprawy, co – jak łatwo się domyślić – spotyka się z powszechną dezaprobatą obrońców i ich Klientów.

Planowane zmiany Kodeksu postępowania karnego mają posłużyć ukróceniu powyższych nagannych praktyk. Otóż zgodnie z projektowanymi przepisami prawa karnego procesowego, jeżeli w trakcie postępowania przygotowawczego będzie stosowany lub przedłużany tymczasowy areszt, podejrzanemu oraz jego obrońcy winny zostać udostępnione  bezwarunkowo akta sprawy w zakresie, w jakim zawierają one dowody przywołane we wniosku na uzasadnienie stosowania tego środka.  Dodatkowo na sądy został nałożony obowiązek orzekania w przedmiocie tymczasowego aresztu wyłącznie na podstawie dowodów jawnych dla podejrzanego i jego obrońcy. Taka zmiana spowoduje, że materiał dowodowy, na którym opiera się sąd stosując areszt, będzie znany wszystkim stronom postępowania, a co za tym idzie zdecydowanie łatwiejsza będzie polemika z nim oraz przygotowanie linii obrony.

Pozostaje zatem mieć nadzieję, że projektowana regulacja wejdzie w życie w niezmienionym kształcie i, że będzie przestrzegana w praktyce. Jest to bowiem krok we właściwym kierunku, zapewniający zachowanie zasady kontradyktoryjności w postępowaniu przygotowawczym, która do tej pory była znacznie zaburzona. Mam również nadzieję, że nie stanie się tak jak w historii o adwokacie, który tuż po wejściu w życie Kodeksu cywilnego z 1964 roku, zwracając na rozprawie sędziemu uwagę, który nadal stosował stare przepisy kodeksu zobowiązań, usłyszał….”proszę Pana ja wiem, że weszło w życie nowe prawo, ale widzi Pan… u nas się ono nie przyjęło…”

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

Co sąd to obyczaj

Łukasz Chmielniak31 marca 2013Komentarze (0)

Czy uwierzylibyście Państwo gdybym napisał, że za to samo przestępstwo, przy zaistnieniu analogicznego stanu faktycznego w jednym sądzie w Polsce można zostać uniewinnionym, podczas gdy w innym sądzie można zostać skazanym? Pewnie nie, gdyż taka sytuacja, pomijając fakt, że narusza zasadę pewności prawa oraz zaufania obywateli do organów państwa, wydaje się  być po prostu nielogiczna.

A jednak takie przypadki w polskich sądach mają miejsce. Nie chodzi tu przy tym o nierzetelne podejście przez sędziów do swoich obowiązków, nienależyte prowadzenie sprawy, czy też różną ocenę stanu faktycznego. Takie sytuacje zdarzają się w związku z różną interpretacją przepisów prawa przez sędziów orzekających w analogicznych sprawach w różnych częściach Polski.

Doskonałym przykładem takiego stanu rzeczy jest przestępstwo „prania brudnych pieniędzy” opisane w art. 299 kodeksu karnego.

Otóż z art. 299 Kodeksu karnego wynika, że „praniu” podlegać mogą  walory, pochodzące z korzyści związanych z popełnieniem czynu zabronionego. Jawi się zatem pytanie, czy walory, które podlegają „praniu” to takie, które pochodzą bezpośrednio z popełnionego czynu zabronionego (np. ukradzione pieniądze, rzeczy ruchome, papiery wartościowe etc.), czy też takie, które pochodzą z niego jedynie pośrednio (np. pieniądze pochodzące ze sprzedaży paliwa uzyskanego z nielegalnego źródła).

W orzeczeniach sądowych obecne są obie interpretacje. Jedni sędziowie uważają, że „wyprać” można walory pochodzące bezpośrednio z  przestępstwa, inni, że tylko te, które pochodzą z niego pośrednio.

Wszystko zależy zatem od tego, który sąd sądzić będzie konkretną sprawę. W okręgu jednego sądu w takim samym stanie faktycznym zapaść może bowiem wyrok uniewinniający podczas gdy w okręgu innego sądu- wyrok skazujący.

Taka niejednolitość w podejściu do interpretacji prawa nie może zostać oceniona pozytywnie, szczególnie w sprawach karnych, w których to państwo z całą swoją machiną występuje przeciwko obywatelowi. Rodzi się jednak pytanie, jak można przeciwdziałać takiemu stanowi rzeczy. Jakie przyjąć zasady aby spowodować, że interpretacja prawa stanie się jednolita, a prawo pewne?

Czy wprowadzić wytyczne wyrokowania – swoiste wymogi, które muszą, jeden po drugim, zostać spełnione, aby można było wydać wyrok skazujący?  Czy sprowadzić wydawanie rozstrzygnięcia w sprawach karnych do mechanicznego „odfajkowywania” kolejnych punktów instrukcji obsługi? Takie wytyczne funkcjonują na przykład w Stanach Zjednoczonych i stosowane są w przypadku poważnych przestępstw.

Postępowanie przy wydawaniu wyroku zgodnie z instrukcją budzi mieszane uczucia, nie mieści się z pewnością w naszej świadomości procesowej, ani nie jest zgodne z poczuciem konieczności zapewnienia sędziom niezawisłości, jednak należy zastanowić się, czy w całości należy tę koncepcję odrzucać. Niejednolitość w interpretacji prawa przez sędziów, a tym samym brak możliwości przewidzenia rozstrzygnięcia w toczącej się sprawie stanowi bowiem dla obywatela sytuację dalece niepożądaną.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

W dniu 22 marca 2013r. w Hotelu Twardowski przy ulicy Głogowskiej 358 w Poznaniu odbędzie się konferencja pt.”Kancelaria w chmurze”.

Łukasz Chmielniak, z uwagi na duże zainteresowanie minioną edycją w Katowicach, został ponownie zaproszony do wzięcia w niej udziału, jego wystąpienie będzie nosić tytuł: „Białe kołnierzyki-siła specjalizacji. O tym jak wybranie specjalizacji pomogło lokalnej kancelarii osiągnąć sukces.”

Szczegółowy plan konferencji na stronie:

http://temitime.pl/konferencja/poznan-22-marzec

Na stronie znajdą Państwo także formularz, który umożliwi bezpłatne zarejestrowanie się na konferencję.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

W ostatnią środę miałem przyjemność uczestniczyć w konferencji organizowanej przez TemiTime pod nazwą „Kancelaria w chmurze”. Podczas mojego wystąpienia zaprezentowałem drogę, jaką przeszedłem od partnera wieloosobowej kancelarii prawnej do adwokata, który zbudował kancelarię wyspecjalizowaną w obronie przestępstw białych kołnierzyków. Opowiadałem o  zaletach specjalizacji, o komforcie jaki ona niesie, o nastawieniu Klientów oraz o przewadze konkurencyjnej, którą osiąga się będąc specjalistą.

Udział w konferencji był ciekawym i pouczającym doświadczeniem oraz okazją do poznania nietuzinkowych ludzi. Chciałem bardzo podziękować Organizatorom za zaproszenie, a także Uczestnikom za opinie oraz komentarze, które pojawiały się po moim wystąpieniu. Wszystkie są bardzo budujące i motywują do dalszej pracy.

Dziękuję również za zaproszenie do wzięcia udziału w kolejnej konferencji pod nazwą „Kancelaria w chmurze”, do zobaczenia w Poznaniu!

Na blogu Rafała Chmielewskiego można przeczytać komentarze pokonferencyjne.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl

Konferencja „Kancelaria w Chmurze”

Łukasz Chmielniak26 lutego 2013Komentarze (0)

W dniu 6 marca 2013r. w Hotelu Silesian przy ulicy Szybowcowej 1A w Katowicach odbędzie się konferencja pt.”Kancelaria w chmurze” na temat aspektów zarządzania kancelarią prawną w kontekście wykorzystania nowoczesnej technologii.

Będę miał przyjemność wziąć w niej udział, moje wystąpienie będzie nosić tytuł: „Białe kołnierzyki-siła specjalizacji. O tym jak wybranie specjalizacji pomogło lokalnej kancelarii osiągnąć sukces.”

Szczegółowy plan konferencji na stronie:

http://temitime.pl/konferencja/katowice-6-marzec#tematyka

Na stronie znaleźć można także formularz, który umożliwi bezpłatne zarejestrowanie się na konferencję.

Serdecznie zapraszam w imieniu organizatorów konferencji.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 606 833 038 e-mail: lchmielniak@chmielniak.com.pl