Sprzedam koszty…

Łukasz Chmielniak    14 maja 2013    19 komentarzy

W internecie aż roi się od ogłoszeń odnoszących się do „sprzedaży” kosztów podatkowych. Ciekawi jesteście Państwo, co kryje się za tą nietypową działalnością?

Poniżej przedstawiam fragment korespondencji mailowej pomiędzy moim znajomym, a osobą „sprzedającą” koszty podatkowe. Korespondencja jest autentyczna i została sprowokowana przez mojego znajomego na skutek ogłoszenia zamieszczonego w internecie. Z przyczyn oczywistych wykreśliłem dane osobowe rozmówców.  Zapraszam do lektury. Po niej już wszystko będzie jasne.

Szanowni Państwo,

od 2004 r. prowadzimy legalną działalność biznesową w kilku branżach i
na dużą skalę. Dwa lata temu rozszerzyliśmy naszą ofertę o sprzedaż
kosztów. Gwarantujemy profesjonalizm oraz całkowitą dyskrecję. Możemy
zaproponować Państwu i Państwa klientom korzystne warunki współpracy.
Zapraszam do kontaktu.

Z poważaniem
xxx

Na czym polegają te operacje?

yyy

Witam Pana.
Możemy wystawić faktury VAT, których zaksięgowanie pozwoli Panu
obniżyć lub całkowicie zniwelować należności podatkowe.

Z poważaniem

xxx

 A na co mogą być te faktury? I Ile procent Państwo pobierają? I czy w razie kontroli nie będzie problemu?

yyy

 Witam Pana.

Faktury możemy wystawić min. na usługi szkoleniowe, informatyczne,
doradcze, reklamowe i księgowe oraz na sprzęt komputerowy, elektronikę
przemysłową oraz paliwo. Prowizja wynosi od 10% do 16% kwoty netto,
zależnie od wartości zamówienia. Przy dużych kwotach warunki są
negocjowane indywidualnie. Czas realizacji zamówienia to jeden dzień.

 z poważaniem

xxx

Byłbym zainteresowany takimi usługami ale jakie jest ryzyko, że w razie kontroli krzyżowej okaże się że tych towarów czy usług nie było?

yyy

 Witam Pana.

Ryzyka nie ma. Faktury są księgowane przez wystawców, więc ewentualna
kontrola krzyżowa nie wykryje nieprawidłowości. Tak, możemy jeszcze
w
ystawić faktury z datą 2012 r. Na jakie towary lub usługi i na jaką
kwotę potrzebuje Pan faktur?

Z poważaniem

xxx

{ 19 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Piotr Kubalewski Październik 29, 2013 o 16:26

Powyższa korespondencja była prowadzona z naszym byłym pracownikiem. Prawdą jest, że kontrola skarbowa nie ma możliwości wykrycia profesjonalnie przeprowadzonej transakcji sprzedaży kosztów.

Wszystkie oferowane przez nas faktury są rzetelnie księgowane przez wystawców i zawsze pokrywają się z profilem działalności Klienta. Dostarczamy nie tylko faktury, ale komplet dokumentów takich, jak umowy, protokoły przekazania oraz pokwitowania zapłaty. W razie potrzeby nasi pracownicy potwierdzą fakt realizacji usługi lub dostawy towaru.

Jeżeli nasz Klient dba o zgodność stanów magazynowych ze stanem faktycznym, płaci minimalne podatki i rozsądnie kupuje u nas faktury, to jest całkowicie bezpieczny.

Odpowiedz

Łukasz Chmielniak Listopad 5, 2013 o 23:32

Tak na szybko widzę tu trzy czyny zabronione:
– nakłanianie do składania fałszywych zeznań,
– składanie fałszywych zeznań,
– wystawienie nierzetelnej faktury.
Proszę mieć nadzieję, że nie czyta tego żaden prokurator…!
W razie czego polecam się;)

Odpowiedz

Piotr Kubalewski Listopad 6, 2013 o 01:12

Ma Pan absolutną rację w kwestii czynów zabronionych, dlatego profesjonalnie przeprowadzona sprzedaż kosztów jest bezpieczna, bo niewykrywalna, ale nadal pozostaje nielegalna.

Dziękuję za propozycję, jednak mam nadzieję, że nie będę potrzebował. 🙂

Odpowiedz

Łukasz Chmielniak Listopad 6, 2013 o 09:29

Proszę pamiętać, że znaczna większość aktów oskarżenia powstaje z uwagi na przyznanie się do winy. Około 75 % spraw karnych kończy się w Polsce dobrowolnym poddaniem się karze, które łączy się w praktyce z przyznaniem się do winy i opisaniem przebiegu zdarzeń. Postępowanie karne wiąże się z ogromnym stresem, co bardzo często powoduje, że osoby przesłuchiwane nie wytrzymują presji i opisują proceder, w którym brały udział.
Dlatego nie ma przestępstw doskonałych.

Odpowiedz

J R Krüger Paprota Maj 11, 2014 o 14:48

Problem polega na tym , ze zamiast panstwo i jego agenty uproscic sprawe – wszystko po 15% vat, to te olbrzymie cegly o Vat byłyby cienkimi broszurkami…

nalezy sobie zadac pytanie kto na tym zyskuje i kto ciagnie profity – wiec wszyscy ci którym na tak pogmatfaniu prawa korzystaja… w Panem włacznie – w koncu gdyby było proste i stosowało matematyke na poziome 6 klasy szk podst to wielu, włącznie z Paniem byłoby bez roboty i zarobku – i oto tak naprawde w tym wszystkim chodzi…

efekty ? 2 mln zagranica – obnizka wplywów z PIT [bo czesto to sa specjalisci ktorzy w polsce mieli może nie luksusy, ale przyzwoite zarobki jak na polske – ale tam placa jeszcze lepiej i nie trzeba sie z urzedasami użerać], wyłudzenia VAT i rejestracje firm poza Polska – spadek wpłwyów z z CIT

czyli reasumujac – polskie władze robia wszystko by w polsce nikt nie pacował i nikt nie prowadził działalnosci gosp., a WB już szacje szarą strefe na rzad 25% PKB… w koncu by zyło się lepiej [nie wspominając ze od 7 lat w MF kieruja ludzie wykrztałceni i znający mechanizmy z UK, gdzie rozwiązania sa takie ze jakoś kraj ma się dobrze]

Odpowiedz

Łukasz Chmielniak Maj 28, 2014 o 00:38

Zgadzam się, że przepisy prawa podatkowego (w szczególności) są dość skomplikowane i niespójne. Pozwolę sobie jednak nie zgodzić się z tezą, że tworzone są w ten sposób specjalnie żeby prawnicy mieli pracę. W moim przekonaniu to delikatnie mówiąc teza niesłuszna. My jesteśmy po to aby pomagać te przepisy zrozumieć, pomóc w problemach jakie ludzie napotykają w związku z ich niezrozumieniem, lub w związku z niezrozumieniem ich przez osoby trzecie (w moim przypadku to organy ścigania).
Pozdrawiam

Odpowiedz

J R Krüger Paprota Sierpień 20, 2014 o 09:30

gdzieś słyszałem taka maksyme:

Prawo powinno byc tak stanowonie ze obywatel nie prawnik powinien je rozumiec po drugim czytaniu, a prawnik po pierwszym czytaniu nie powinien miec zadnych wątpliwosci w jego wykładni…

dlatego im bardziej pogmatwane i pokrecone prawo – tym wiecej za godzine bierze prawnik, wiec teze o tym ze prawo jest pogmatwane i prawnicy maja prace , delikatnie mowiac, ‚pada na pysk’, bo inaczej wielu by sie na prawo nie wybierało ale na biotechnologie, informatykie i inne kierunki scisle gdzie jest przyszlosc tak perspektywicznego zarobku jak i stabilnosci zatrudnienia…

Odpowiedz

Piotr Marzec 30, 2015 o 12:32

Akurat tu się muszę zgodzić z JR. Za czasów gdy żyłem i prowadziłem działalność w PL biorąc do ręki co niektóre dokumenty nie wiedziałem już czasem czy czytam pismo prawne czy nowy przekład jednej z książek Oscara Wildea. W UK gdzie teraz żyję pracuję i mam się ogolnie rzecz biorąc finansowo i mentalnie (zwłaszcza!) świetnie prawo na poziomie „właściciela firmy Johna Smitha” jest określone w sposób jasny i ja jako osoba która z j.angielskim zaczęła mieć do czynienia 4 lata wstecz po drugim czytaniu wiem już zazwyczaj wszystko. Osobiście nie neguję funkcji adwokatów, bankowców, maklerów giełdowych, ale pytanie czy są to zawody bez których „świat przestał by istnieć” pozostawię bez odpowiedzi. Niemniej cenię sobie ludzi którzy pomagają „przetrwać w dżungli”. Koniec końców godzę się na życie „w systemie”. Pozdrawiam

Odpowiedz

Łukasz Chmielniak Marzec 30, 2015 o 21:01

Co do bankowców i maklerów giełdowych trudno mi się wypowiadać, no ale adwokat to chyba drugi najstarszy zawód świata, więc chyba potrzebny jest:). Zawód ten nie polega tylko na interpretacji przepisów, ale przede wszystkim na pomocy tym, którzy tej pomocy potrzebują i to jest w nim najpiękniejsze, przynajmniej dla mnie:)! Dziękuję i pozdrawiam

Monika Wrzesień 8, 2014 o 21:01

Zastanawiam się nad korzyścią osoby sprzedającej koszty. Skoro ja kupując taką fakturę mam koszty, ktoś inny musi mieć zyski od których trzeba odprowadzić podatek i VAT. A zatem?

Odpowiedz

Łukasz Chmielniak Wrzesień 12, 2014 o 20:32

Pani Moniko,
pozwolę sobie na mały żart: jeżeli nie widzi Pani w tym korzyści to tylko dobrze o Pani świadczy:)!
Pozdrawiam
Łukasz

Odpowiedz

lakueir Grudzień 16, 2014 o 09:00

Korzysc Moniko jest taka,ze wystawca faktury otrzymuje procent od kwoty netto. Bylo o tym wyzej

Odpowiedz

Art Wrzesień 16, 2015 o 12:09

Tak jak pisał Łukasz Chmielniak, wszystko fajnie pięknie, aż któregoś poranka do firmy wpada 20 funkcjonariuszy z długa bronią, zabierają segregatory, zatrzymują pracowników.

Ktoś kto pisze, że zakup kosztów jest bezpieczny, jest kompletnym ignorantem nie znającym realiów życiowych. Jak pisał mój przedmówca, jeśli zatrzymają 20-30 osób, ktoś na pewno zacznie „sypać”, chcąc skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary. Przyzna się do każdego popełnionego przez siebie przestępstwa, szczegółowo opisze komu co sprzedawał, itd.

A potem a sieci zacieśniają. Kolejne osoby składają wyjaśnienia, zeznania.
Jeśli liczysz, że „się nie wyda”, popatrz na swoich współpracowników, księgowego, kierownika, czy nawet niższych pracowników. Który z nich pójdzie za Ciebie i Twoje koszty siedzieć? nawet jeśli będzie to areszt tymczasowy na 3-6 mcy? który z nich, jak go by dzisiaj o 13 zatrzymali i przewieźli na posterunek, postraszyli latami odsiatki, nie ujawni wszystkich znanych mu faktów?

Może liczysz na to, że Twój dostawca kosztów będzie Cie krył? Być może, przez pierwszy miesiąc tymczasowego aresztowania…. ciekawe co powie po 6, 9 czy 12 miesiącach…

Jeśli chcesz kupić koszty – nie bądź idiotą. Nie rób tego. Nie warto. Idź do dobrego księgowego czy doradcy podatkowe, zoptymalizuj opodatkowanie, ale NIGDY NIE KUPUJ KOSZTÓW.

To zawsze się wyda. A konsekwencją będzie w najlepszym razie obowiązek zwrotu podatków i gigantyczna grzywna. W najgorszym bezwzględne więzienie, zakaz prowadzenia działalności, zakaz zasiadania w zarządach spółek (jako osoba skazana za przestępstwo przeciw wiarygodności dokumentów). Kupując koszty popełniasz szereg przestępstw, a wiele z nich zagrożone jest karą nawet od 8 lat więzienia. KAŻDA FAKTURA TO ODRĘBNE PRZESTĘPSTWO!

Pamiętaj, że często inwigilacja grupy trwa rok czy dwa, zanim ich zatrzymają. mogą mieć w tym czasie zakończone bezwynikowo kontrole podatkowe. To może być tylko przykrywa przed dalszą inwigilacją grupy.

Błagam, uwierz mi, nie będziesz tym jednym, któremu się uda. nie rób tego.
lepiej skup się na zarabianiu pieniędzy, niż na kombinowaniu, jak zapłacić mniejszy podatek.

Odpowiedz

Łukasz Chmielniak Listopad 7, 2015 o 20:21

Pełna zgoda!

Odpowiedz

Kwopik Marzec 7, 2016 o 00:01

Trafiłem na banerek pewnego serwisu na jednym z czytanych przeze mnie blogów i właśnie zastanawiam się jak takie firmy działają… Osobiście nie chciałbym skorzystać z takiej oferty, ponieważ później nic, tylko się trząść… Jawnie przyznają się do sprzedaży kosztów i się nie boją?

Odpowiedz

Anna Kwiecień 10, 2016 o 20:49

Ja to jednak jestem ciemna:)
Przykład:
-osoba A wystawia mi fakturę vat na 2460 brutto.
-10% od kwoty netto płacę osobie A czyli przekazuję 200zł
– ja obniżam sobie dochód o 2000zł+dodatkowo odliczam 460zł vatu
– osoba A płaci do US 460zł vatu +380 dochodowego. Razem daje US 840zł

Więc wytłumaczcie mi proszę na czym on zarabia???

Odpowiedz

Łukasz Chmielniak Maj 17, 2016 o 22:40

Pani Aniu, proszę na tym forum nie pytać jak się popełnia przestępstwa!:)

Odpowiedz

Anna Maj 18, 2016 o 08:15

Zapytałam z czystej ciekawości ponieważ nie widziałam w tym sensu. Informację tę już zdobyłam od znajomego-mogę śmiało Wam powiedzieć że wolę spokojny sen-zwłaszcza że lubię spać:D

Pozdrawiam całą załogę forum:)

Odpowiedz

Łukasz Chmielniak Maj 18, 2016 o 08:17

🙂 Otóż to! Wszystkiego dobrego!! Dobrego dnia:)

Odpowiedz

Dodaj komentarz